Publicystyka Kacper Mądry
18.02.2018
Graliśmy w Sky. Czy nowa gra twórców Podróży podbije rynek smartfonów?
Sky w bazie gier
Graliśmy w Sky. Czy nowa gra twórców Podróży podbije rynek smartfonów?

Przy okazji recenzji InnerSpace zwątpiłem, czy z gatunku symulatorów chodzenia opartych o eksplorację zapomnianych cywilizacji da się jeszcze cokolwiek wycisnąć. Sky zachwyca od pierwszych sekund i pokazuje, że jest jeszcze spore pole do popisu.

Thatgamecompany, czyli autorzy dostępnej na wyłączność dla PlayStation gry Podróż udowadniają, że jak nikt inny znają się na swojej pracy. Ich najnowsze Sky przeznaczone na system iOS, czyli mówiąc w skrócie, dla sprzętów z nadgryzionym jabłuszkiem, czerpie pełnymi garściami z poprzedniego dzieła firmy, opierając rozgrywkę na eksploracji. Tym razem jednak deweloperzy skupiają się na jednym z elementów składowych Podróży – na obcowaniu z innymi ludźmi i naszych wspólnych przeżyciach.

Sky thatgamecompany #1

Sky cały czas się zmienia. Autorzy mają już wypracowany podstawowy szkielet gry, ale stale poszukują odpowiednich składników, które sprawią, że produkcja będzie unikalna. Zupełnie jak w Podróży, nie wiemy, kim jesteśmy ani do czego zmierzamy. Dzięki prostocie rozgrywki gra pcha nas jednak do przodu, a my odkrywamy i zachwycamy się fantastycznym światem. Trochę obawiałem się, że Thatgamecompany pójdzie po linii najmniejszego oporu i stworzy produkt, który będzie ewidentną kopią ich poprzednich produkcji. Bałem się również, że po kilku tego typu grach nowy tytuł nie będzie w stanie wciągnąć mnie swoim klimatem – że będzie najzwyczajniej w świecie wtórny.

Kilka pierwszych sekund (!) produkcji sprawiło, iż już wiedziałem, że jest dobrze. Autorzy ponownie serwują nam przygodę w świecie, którego zupełnie nie znamy, ale to, co widzimy, zachwyca nas od razu. Eksploracja terenów gry, przenoszenie się pomiędzy większymi obszarami z naszej „bazy wypadowej”, latanie, zapalanie świeczek w kapliczkach, rozwiązywanie banalnych zagadek, obserwacja niesamowitych zjawisk – wszystko to wywoływało u mnie zachwyt. Ponownie mamy tutaj do czynienia z małym dziełem sztuki, które imponuje nie mechaniką, lecz jakąś niewytłumaczalną magią. Wrażenia potęguje również obecność innych graczy. Ci w Podróży byli tylko dodatkiem, pojawiali się od czasu do czasu, gdy zjeżdżaliśmy na piasku lub wspinaliśmy się po ośnieżonych szczytach. Brak było większych możliwości komunikacji.

Sky thatgamecompany #2

Sky wynosi kooperacje, a właściwie „koeksploracje” na nowy poziom. Za odkrywanie świata otrzymujemy nowe możliwości ekspresji. Machanie do innych czy wspólne siedzenie na lewitującym w chmurach odłamku góry może brzmieć banalnie, jednak w tym tytule charakteryzuje się jakąś dodatkową magią. Jeśli przyjdzie mi recenzować pełną wersję Sky, najtrudniejsze może okazać się przekazanie tego, w jaki sposób autorom udało się sprawić, że najprostsze czynności są tutaj czymś niezwykłym.

Duży wkład w klimat gry miało doskonałe zrozumienie sprzętu, na który powstaje produkcja. Widać, że autorzy nie chcą stworzyć czegoś standardowego i pracują nad zupełnie nowymi rozwiązaniami w sterowaniu na telefonie. W Sky, aby poruszać się postacią, musimy z odpowiednim wyczuciem stale muskać ekran do góry. Z każdym muśnięciem telefon wydaje delikatną wibrację imitującą chód, co jest dość zaskakujące, ponieważ zwykle deweloperzy zupełnie nie przejmują się tym, że telefony mogą wibrować. W Sky nie uświadczymy żadnych przycisków znajdujących się na ekranie. Tutaj każda czynność to gesty, których początkowe nauczenie się może być nieco trudne, lecz w dalszej rozgrywce wszystko to doskonale się sprawdza, a my, nawet przez tak banalnej rzeczy, mamy wrażenie obcowania z czymś nowym… a może wręcz rewolucyjnym?

Sky thatgamecompany #3

Sky imponuje również w innych aspektach. Słychać, że udźwiękowienie nie jest jeszcze gotowe i zdarza się, że obiekty nie mają nadanego odgłosu. Do pełnej wersji gry pewnie zostanie to naprawione, ale czymś, co autorzy mogą już zostawić bez zmian, jest grafika. Nie chodzi tutaj o rozdzielczość tekstur czy brak poszarpanych krawędzi. W Sky zachwyca styl graficzny, który doskonale maskuje wszelkie ograniczenia mocy obliczeniowej sprzętów mobilnych. Thatgamecompany na tyle umiejętnie projektuje poziomy, że nie dostrzegamy wszelkich sztuczek, jakie są tutaj stosowane, i po prostu podziwiamy level design.

Przed Sky pozostają jeszcze szlify. Tak jak wspominałem, produkcja co chwilę się zmienia, a autorzy szukają złotego środka. Jednak już teraz wiem, że będzie to fantastyczny tytuł, nie kolejna oklepana i schematyczna gra na smartfony zrobiona z assetów silnika Unity. To będzie coś nowego i bardzo czekam na oficjalną premierę.

playtest publicystyka sky