Publicystyka Tomek Alicki
13.05.2018
Co oglądać na HBO Go?
Co oglądać na HBO Go?

HBO GO nareszcie stało się dostępne dla osób, które przez Netflixa zapomniały o istnieniu tradycyjnej telewizji. Możemy po prostu wejść na ich stronę, wykupić abonament i za 30 zł miesięcznie cieszyć się wszystkim, co ma do zaoferowania nowy gracz na rynku platform streamingowych. A jest tego naprawdę sporo.

Podobnie jak w przypadku artykułu o perełkach Netfliksa, Showmaksa i Amazon Video, skupię się dzisiaj na tych mniej popularnych produkcjach. Jeżeli obawialiście się, że przez następne kilka minut będę polecał Wam Grę o Tron, Dolinę Krzemową, Westworld, Detektywa czy Rodzinę Soprano, możecie przestać się martwić i spokojnie czytać dalej.

Imponująca oferta filmowa

Zanim przejdziemy do seriali, z którymi zazwyczaj kojarzone są platformy streamingowe, chciałbym zaznaczyć, jak mocna w przypadku HBO GO jest biblioteka filmów. Netlix zaczyna powoli oferować pod tym względem coraz więcej, niedawno powtarzałem sobie kilka filmów Marvela przed premierą nowego Avengers, ale to HBO powinno królować. Spider-Man: Homecoming dumnie czekające za każdym razem na stronie głównej to tylko szczyt góry lodowej. Powtórzycie sobie Pulp Fiction i Gwiezdne Wojny, a potem obejrzycie Baby Driver, Mroczną wieżę czy Ghost in the Shell, które jeszcze niedawno kusiły na plakatach w kinie.

Warto również zaznaczyć, że w tym przypadku trzeba liczyć się z rotującą ofertą, co również stara zaznaczyć się samo HBO. Patrzę właśnie na opatrzoną dopiskiem „Ostatnia szansa” Piękną i Bestię. Platforma już na starcie informuje, które seanse powinniśmy przestać odkładać w nieskończoność, a kiedy wejdziemy w opis danego filmu, pojawia się również informacja z konkretną datą zniknięcia z oferty.


Odpowiednik

Podwójna rola J.K. Simmonsa powinna być wystarczającym powodem, żeby wziąć krótki urlop, wskoczyć w dresy i następne 10 godzin spędzić przed telewizorem. Aktor, który jeszcze kilka lat temu zachwycał w Whiplashu, teraz zabiera się za świetne science-fiction. Akcja dzieje się w Berlinie, a głównym bohaterem jest Howard, lojalny pracownik ONZ. Jednego dnia jego głowę zaprząta myśl o awansie i nagrodzeniu długiego stażu, a drugiego odkrywa wielką tajemnicę swojej firmy – furtkę do innego wymiaru.

W tym miejscu trzeba postawić kropkę, bowiem inne detale tylko zepsułyby przyjemność z odkrywania sekretów Odpowiednika podczas oglądania. Oprócz strony aktorskiej, która stoi oczywiście na bardzo wysokim poziomie, serial zgrabnie odkrywa przed nami pojedyncze kawałki całej intrygi. Buduje klimat, wzbudza podejrzenia i bawi się swoim widzem, coraz częściej wprawiając w konsternację. Chociaż sporo czasu potrzeba, żeby wreszcie zacząć rozumieć coś z całego tego zamieszania, efekty końcowe są naprawdę imponujące.


Billions

Jeden z dwóch seriali w dzisiejszym zestawieniu, który może nie być tak ukryty, jak mi się wydawało. Co jakiś czas spotykam się jednak ze zdziwieniem, kiedy wspominam znajomym o tej serii, więc jeżeli słyszeliście wcześniej o Billions, niech kolejnych kilka zdań będzie potwierdzeniem jego jakości i zachęci do oglądania.

Głównym wątkiem w tej produkcji jest wojna pomiędzy prokuratorem federalnym Chuckiem Rhoadsem (Paul Giamatti) a wpływowym finansistą Bobbym Axelrodem (Damian Lewis), który dorobił się ogromnego majątku. Billions ma świetnych aktorów, doskonale rozpisane postacie i klimat. Do dzisiaj pamiętam fragmenty pierwszego sezonu, kiedy Chuck i Bobby jeszcze nie wiedzieli o własnym istnieniu. Mijali się na balach charytatywnych, wymieniali uprzejmości, nie będąc świadomymi nadchodzącej wojny.

W przeciwieństwie do Odpowiednika, Billions ma już za sobą dwa udane sezony i trzeci, który aktualnie systematycznie pojawia się na HBO GO. Chociaż konwencja z początku wydawała się materiałem na krótszą produkcję, twórcom nie brakuje pomysłów. Pojawiają się nowi bohaterowie, nowe intrygi. Pasjonująca zabawa w kotka i myszkę, gdzie w grę wchodzi coraz większa stawka.


Vinyl

Nowy Jork lat siedemdziesiątych. Dziesięć odcinków pełnych pięknych kobiet, narkotyków i wybitnych artystów. W roli poszukującego muzycznych talentów głównego bohatera – Bobby Cannavale, a wśród twórców serialu – Martin Scorcese. Zrobiło się głośno o tym serialu, kiedy miał swoją premierę w 2016 roku, ale cały zapał fanów zniknął niedługo po premierze prawie dwugodzinnego pilota. Przeciętny początek spisał kolejne dziewięć odcinków na straty.

Chociaż zarzuty względem pierwszego epizodu były jak najbardziej słuszne, a później całości daleko było do idealnej, Vinyl warto obejrzeć przede wszystkim dla jego muzycznej otoczki. Scorcesemu udało się perfekcyjnie oddać klimat lat siedemdziesiątych i za sprawą jednego bohatera pokazać świat, którym żyły wtedy miliony ludzi. Serial dla fanów Zeppelinów.


Kroniki Times Square

Kolejny serial, kolejna podwójna rola. Tym razem ciężkiego zadania podejmuje się James Franco. Nie bez powodu Kroniki w kolejności dzisiejszego zestawienia wylądowały zaraz po Vinylu. Znów wkraczamy w Nowy Jork lat siedemdziesiątych. Tym razem jednak fabuła kręci się wokół branży pornograficznej, kolejnego biznesu, który przeżywał wtedy pierwsze lata swojej świetności.

Kroniki Times Square to przede wszystkim świetnie rozpisane postaci. Dobra obsada z jeszcze lepszym scenariuszem w rękach to klucz do sukcesu Davida Simona. Historię tej specyficznej branży, jeszcze przed jej wielkim sukcesem, poznajemy z wielu różnych perspektyw. Od prostytutki, która zaczyna zdawać sobie sprawę z potencjału nowego rynku, aż po członków mafii. Im dalej w las, tym historia zaczyna się zagęszczać, życia bohaterów zmieniają się o 180 stopni, a widzowie obserwują kolejne niebezpieczeństwa w zupełnie innej rzeczywistości.


Długa noc

Prawdziwa, najjaśniejsza perełka dzisiejszego artykułu – zamknięty w ośmiu odcinkach klasyczny thriller poprowadzony w sposób, który nie pozwala oderwać się od ekranu nawet na minutę. Całość zaczyna się równie standardowo jak odcinki CSI. Nasir Khan (Riz Ahmed) wychodzi na imprezę, poznaje dziewczynę, a gdy budzi się następnego dnia, znajduje ją leżącą martwą obok siebie. Kiedy zostaje już oskarżony o morderstwo, na pomoc w niemalże niemożliwej do wygrania sprawie przychodzi mu John Stone (John Turturro).

Obok świetnego prowadzenia historii, doskonałego aktorstwa nagrodzonego statuetką Emmy i bezbłędnie zrealizowanych podstaw każdego udanego thrillera, Długiej nocy udaje się wejść o jeszcze jeden poziom wyżej. Poprzez tę pozornie prostą historię serial porusza kilka trudnych tematów jak kwestie skuteczności wymiaru sprawiedliwości czy rasizmu w Stanach Zjednoczonych. Mój osobisty faworyt i jedno z największych serialowych zaskoczeń.


HBO GO to dla wielu użytkowników pozycja obowiązkowa. Obszerna oferta filmowa, jakość, na którą stacja pracowała sobie przez długie lata, oraz jedne z najlepszych seriali w historii. Powyższe produkcje funkcjonują więc nie jako argumenty za zainteresowaniem się abonamentem tej platformy, tylko gwarancja tego, że kiedy obejrzycie już „wszystkie Gry o Tron”, jakie podrzuci Wam strona główna, nieco głębiej czeka więcej rewelacji.

billions długa noc film hbo go publicystyka vinyl