Newsy Sebastian Kasparek
09.01.2018 20:40
| PS4 |
Dragon Ball FighterZ - Beerus i Kid Buu pod lupą zawodowego gracza
Dragon Ball FighterZ w bazie gier
Dragon Ball FighterZ - Beerus i Kid Buu pod lupą zawodowego gracza

Kolejna dwójka zawodników z Dragon Ball FighterZ została szczegółowo przetestowana przez doświadczonego gracza. Dzięki temu objaśniono nam, w jaki sposób walczy Kid Buu i Beerus oraz co jest mocną stroną tych wojowników.

Dragon Ball FighterZ zaoferuje szeroki zestaw różnorodnych bohaterów. Ostatnio mogliśmy przyjrzeć się, jak walczy Nappa, a wcześniej podziwiać postacie Hita, Gohana i Yamchy w rękach zawodowych graczy. Teraz przyszła kolej na następną dwójkę i dokładne sprawdzenie ich stylu.

Dragon Ball FighterZ - Hit, Adult Gohan i Yamcha rozłożeni na czynniki pierwsze

Dragon Ball FighterZ pozwoli wcielić się w potężnego Beerusa. Wojownik jest jedną z najdziwniejszych postaci jeśli chodzi o styl walki i zauważalnie różni się od reszty obsady. Beerus pod względem swoich technik przypomina Venoma z serii Guilty Gear. Oznacza to, że Bóg Zniszczenia posługuje się w walce kulami energii, których tor i prędkość lotu potrafi zmieniać w trakcie pojedynku. Wrzucając na nie przeciwnika otwieramy sobie furtkę na wyprowadzenie skomplikowanych combosów. Możemy też lepiej kontrolować ruchy przeciwnika. Wszystko to w połączeniu z kilkoma ciekawymi technikami sprawia, ze będzie to postać przewidziana dla doświadczonych graczy.

Dragon Ball FighterZ - Beerus

Kid Buu to z kolei prawdziwy dzikus potrafiący zadać ogromną ilość obrażeń. Ciekawie wyglądają jego chwyty, które można łączyć ze zwykłymi atakami oraz technika zmieniająca wroga w cukierka. Jednym z jego najlepszych ataków jest specjalna kula z ciała, która w szybki sposób zadaje obrażenia na odległość. Kid Buu potrafi też rozciągać kończymy, co przy trafieniu daje możliwość szybkiego skrócenia dystansu między przeciwnikiem.

Dragon Ball FighterZ - Kid Buu

Arc System Works bandai namco beerus dragon ball fighterz kid buu playstation 4 wideo
Źródło: YouTube (Maximilian Dood)